Niestandardowe podejście do sprzedaży apartamentu za ponad 2 mln złotych
Wszystko wskazywało na transakcję jakich mamy w agencji wiele
Bardzo atrakcyjny apartament, czysta sytuacja prawna, wyłączność. Maryna Ćwiklińska, agentka prowadząca sprzedaż, spodziewała się spokojnego procesu — i pierwsze prezentacje zdawały się potwierdzać ten scenariusz. Kupujący pojawili się bardzo szybko. Oferta padła już w trakcie ich pierwszej wizyty.
A potem zaczęło się prawdziwe wyzwanie.

Oferta bez pokrycia — i co z tym zrobić
Kupujący byli zachwyceni nieruchomością i zdecydowani. Był tylko mały problem: nie dysponowali jeszcze pełną kwotą. Żeby sfinalizować zakup apartamentu na Pradze Południe, konieczna była sprzedaż innej nieruchomości na Mokotowie — aktualnie wynajmowanej.
To moment, w którym wiele transakcji zaczyna się komplikować i nie dochodzi do skutku. Sprzedający traci pewność, że kupujący faktycznie będzie w stanie sfinalizować zakup. Kupujący czuje presję, bo wie, że nieruchomość może zniknąć z rynku. Obie strony wchodzą w zawieszenie, które potrafi trwać miesiącami albo zakończyć się rezygnacją.
Maryna nie zaczęła szukać nowego kupca. Zamiast tego zadała właściwe pytanie sprzedającemu.
Jedno pytanie, które zmieniło wszystko
„Czy jest Pan otwarty na niestandardowe rozwiązania?”
Okazało się, że tak. Właściciel apartamentu nie wykluczał nabycia mieszkania należącego do kupujących. W ten sposób — z jednej rozmowy — narodziła się koncepcja zamiany nieruchomości.
Zamiast dwóch niezależnych transakcji, które musiałyby się zsynchronizować w czasie: jeden skoordynowany ruch, który łączył potrzeby obu stron jednocześnie.

Skomplikowane w środku, proste na zewnątrz
Zamiana nieruchomości wygląda prosto tylko z zewnątrz. W rzeczywistości to dwa równoległe procesy prawne, dwa zestawy dokumentacji, dwie strony z własnymi oczekiwaniami i harmonogramami — które muszą zamknąć się w tym samym momencie.
Każde opóźnienie po jednej stronie natychmiast wpływa na drugą. Każda zmiana warunków wymaga ponownego uzgodnienia. Koordynacja przestaje być obsługą klienta, a staje się zarządzaniem procesem.
Maryna Ćwiklińska — agentka Małycha Agency z doświadczeniem w transakcjach premium na rynku warszawskim — prowadziła obie strony jednocześnie: pilnowała harmonogramu, utrzymywała komunikację, weryfikowała stan prawny obu lokali.
„Dzięki wzajemnej otwartości obu stron udało się przeprowadzić transakcję do szybkiego i satysfakcjonującego finału. To najlepszy dowód, że w nieruchomościach rzadko jest tylko jeden schemat działania” — mówi Maryna Ćwiklińska.
Obserwacja
W obrocie nieruchomościami premium impas często nie wynika ze złej woli. To kwestia konkretnych okoliczności: ktoś ma za mało gotówki w danym momencie, ktoś jest właścicielem czegoś, co druga strona może potencjalnie potrzebować. Takie sytuacje nie wymagają nowego kupca — wymagają przedstawienia opcji, która pokazuje satysfakcjonujące wyjście.
Małycha Agency – Podpisujemy się pod tym, co robimy
Z pasji do nieruchomości i doświadczenia w finansach oferujemy pełne wsparcie: od wyboru wymarzonego domu, przez zakup nieruchomości inwestycyjnych i organizację finansowania, po zarządzanie wynajmem. Dostarczamy analizy, doradzamy i dbamy o każdy szczegół, by Twoje cele na rynku nieruchomości stały się rzeczywistością.
Twoje potrzeby. Nasza misja. Rezultaty, które wyprzedzają oczekiwania.
